Blog przyjazny zwierzętom

Dzisiaj mija dokładnie miesiąc, odkąd wykluczyłam ze swojej diety mięso i postanowiłam zostać wegetarianką. Powodów mojej decyzji było kilka, ale kierował mną przede wszystkim absolutny sprzeciw wobec okrutnego traktowania zwierząt hodowlanych. Zresztą, nie tylko hodowlanych. Od wielu lat los zwierząt nie jest mi obojętny, ale doszłam do wniosku, że paczka karmy i materac dla schroniska, podarowane raz do roku, to zdecydowanie za mało abym mogła mieć choć minimalne poczucie spełnienia w kwestii pomocy niesionej zwierzakom. Wiem, że mogę i powinnam robić znacznie więcej.

Stąd wegetarianizm, który wcielam w życie nie tylko w mojej kuchni, ale również w szafie i kosmetyczce. Tak, dobrze czytasz, ubrania i kosmetyki też mogą być wege! Będę o tym pisać na blogu, który od tego roku będzie jeszcze bardziej przyjazny zwierzakom i cruelty – free. Będą artykuły o kompletowaniu garderoby, przy produkcji której nie ucierpiały zwierzęta (a tym bardziej ludzie, np. dzieci wykorzystywane do niewolniczej pracy), przepisy na wegetariańskie pyszności, recenzje kosmetyków i  mnóstwo innych niespodzianek. Stay tuned! ;)

One comment

  1. Dobra decyzja i fajnie, że realizowana na wiele płaszczyznach. Sama znam osoby, które mięsa na talerzu nie zniosą, ale nie widzą niczego złego, w zakupie nowych skórzanych butów.

Leave a Reply

Your email address will not be published.