Brak stylu to też styl!

Wszystko zaczęło się od poduszki. Wniosło mnie do Tkmaxx w Łodzi, gdzie przez pół godziny modliłam się do świątecznej poduszki z reniferem, kolejne czterdzieści minut chodziłam z nią po sklepie, by wreszcie odłożyć ją na półkę, bo przecież do niczego w moim mieszkaniu nie pasuje. Po powrocie do Warszawy wiedziałam, że popełniłam ogromny błąd. Myślałam już tylko o tej poduszce, znalazłam dla niej idealne miejsce i nagle okazało się, że będzie pasować jak ulał. Nie, nie do mebli, nie do zasłon a już na pewno nie do koca w panterkę, ale do nastroju. Do świątecznego, domowego nastroju.

Gdyby ktoś spytał mnie, w jakim stylu mam urządzone mieszkanie, odpowiedziałabym, że w moim własnym. Weźmy np. salon: przestronny, jasny, z pokaźnych rozmiarów białą biblioteką, ciemnym stołem i kolorowym stolikiem kawowym. W oknach mam białe firanki, na podłodze czterdziestoletni perski dywan a sufit zdobi wielki, kryształowy plafon. Jest też kanapa ze skandynawskiej świątyni rozpusty, kilka obrazów i mała, witrażowa lampka. Gdybym chciała to wszystko upchnąć w ramy konkretnego stylu, wyszłaby pewnie mieszanka wybuchowa, na widok której architekci chlastaliby się czerstwą bułką. Ale czy to jest powód, żeby cokolwiek zmieniać? Oczywiście, że nie!

Tak jak nie podążam ślepo za modą i nie mam perfekcyjnie zorganizowanej garderoby (no wiecie, 5 ciuchów i czterdzieści stylizacji), tak samo nie łykam jak młody pelikan wszystkich trendów wnętrzarskich. Owszem, podglądam, inspiruję się, czasem nawet zachwycam, ostatnio zakochałam się w cudownej, czarno-białej kuchni naszych znajomych, co nie znaczy, że zaraz będę zrywać kafelki w swojej. Dom należy urządzać tak, jak podpowiada nam serce, bo to nasze miejsce na ziemi, nasz azyl, nasza bezpieczna przystań. I ja tego się trzymam. Więc jeśli mam ochotę na czerwoną poduszkę z reniferem, to ją sobie kupię i położę centralnie na turkusowej kanapie. Ślepa pogoń za modą może sprawić, że teoretycznie przytulne gniazdko okaże się zimnym, katalogowym wnętrzem, w którym nawet pies wpadnie w depresję. Nie ma co się napinać, w końcu brak stylu to też jakiś styl, no nie? ;)

reniferŹródło zdjęcia: www.statravel.co.uk

Leave a Reply

Your email address will not be published.