DIY – jak z bluzy i poduszki zrobić legowisko dla psa lub kota

Kiedy Fini zjawił się w naszym domu, oczywiście kupiłam mu całą wyprawkę, z pięknym, centkowanym legowiskiem na czele. W sumie nawet kilka razy w nim spał, zanim raz na zawsze przeniósł się do naszego łóżka. O tym, że nie ma najmniejszego sensu go stamtąd wyganiać pisałam TUTAJ i generalnie nic się w tej kwestii nie zmieniło. Pomyślałam sobie jednak, że może problem nie tkwi w samym legowisku, ale w tym z czego jest zrobione. Nasz pies uwielbia spać na naszych ciuchach, jak tylko zobaczy stertę prania pozostawioną na łóżku, momentalnie zajmuje miejscówkę na szczycie. Dlatego, żeby przechytrzyć gada, uszyłam mu legowisko z polaru, który przez jakiś czas sama nosiłam. Nie chwaląc się, wyszło całkiem fajnie, dlatego wrzucam na bloga z instrukcją, jak w 30 minut przygotować posłanie dla zwierza domowego.

Czego potrzebujemy?

  • stary polar lub sweter
  • poduszka lub inne wypełnienie (gąbka, wata, co macie pod ręką)
  • materiał, który posłuży do wypełnienia rękawów (ja użyłam starych firanek)
  • igła z nitką

Jak to zrobiłam:

Krok 1

Włożyłam poduszkę w bluzę i kilkoma ruchami igły obszyłam dookoła, tak, aby wypełnienie nie przemieszczało się podczas dalszych czynności. Nie musicie się jakoś szczególnie starać, bo i tak tego szycia nie będzie widać.

Krok 2

Wypchałam rękawy firankami, przeciągając końcówki materiału aż po dekolt bluzy, aby i tam było wypełnienie.

Krok 3

Zszyłam karczek bluzy, podwijając końcówkę pod spód legowiska, aby nie było widać szycia.

Krok 4

Podwinęłam dół bluzy i przyszyłam go do spodu legowiska. Następnie zszyłam rękawy bluzy.

Krok 5

Legowisko jest już w zasadzie gotowe, ale jeśli nie chcecie aby spód (czyli nasza poduszka) wypadał podczas transportu, możecie go w kilu miejscach przyszyć (oczywiście od spodu) do rękawów.

Et voilà !

Z pewną dozą nieśmiałości… ;)

Nie będę Wam wciskać kitu, że odkąd uszyłam legowisko, pies zniknął z naszego małżeńskiego łoża. Nic podobnego, nocami nadal grzeje nam stopy i robi za przyzwoitkę. Nie mniej jednak, drzemki w ciągu dnia ucina sobie właśnie tam i jak dostanie jakiś smakołyk, nie żre go, jak to bywało do tej pory, na dywanie u dzieci, tylko zanosi do siebie. Także sukces.

2 comments

Leave a Reply

Your email address will not be published.