blog przyjazny zwierzętom i ludziom trochę też

Mikołajkowy prezent

Mikołajkowy prezent

Kupujecie sobie prezenty na Mikołajki? Wróć. Czy Mikołaj odwiedza Was w dniu swojego święta? Mnie od wielu lat omija szerokim łukiem, więc albo te małe popierdółki, zwane potocznie Elfami, przekazują mu fałszywe informacje na mój temat, albo spasł swoje mikołajowe dupsko do takich rozmiarów, że nie mieści się w moim kominie. Zaraz, przecież ja nie mam komina! Nooo i wszystko jasne. Zawinił architekt. Tak czy inaczej, prezentu nie będzie. Wróć. Tak czy inaczej, prezent muszę sobie kupić sama. Co zresztą uczyniłam i uwaga, uwaga: właśnie na niego patrzycie! Tak, kupiłam sobie domenę jestcudnie.pl. Macie déjà vu? Ja też.

Przysięgałam sobie na wszystkie świętości, że kończę z blogowaniem raz na zawsze. A ponieważ kończyłam już wiele razy, jak jakiś samobójca niedorajda, któremu wiecznie pęka lina, albo woda w jeziorze sięga tylko do kolan, tym razem postanowiłam zadbać o każdy szczegół, aby wykluczyć swój powrót do blogowego świata. Wykasowałam wszystkie artykuły, zdjęcia i komentarze a także zablokowałam konta w serwisach społecznościowych. Los mi sprzyjał, gdyż firma hostingowa, w której miałam swój serwer zakończyła działalność w Polsce, co oznaczało, że jeśli nie przeniosę się w porę do innej, wszystkie dane mojego bloga szlag trafi. I trafił. Zniknęłam z cyberprzestrzeni.

Kilka tygodni temu, snując się po internecie, z czystej ciekawości weszłam na home.pl i wklepałam nazwę swojej domeny. Wolna. Do kupienia za złotówkę. Z darmowym hostingiem przez rok. A gdyby tak zrobić sobie mikołajkowy prezent? Skoczyłam. Woda w jeziorze znowu sięgała kolan. Jest 6 grudnia 2017 roku. Jest Cudnie!