Press "Enter" to skip to content

Słowo na niedzielę: Mundial 2018

Nie jestem wielką miłośniczką footballu, raczej skłaniam się ku opinii, że siedzenie na krześle twarzą do ściany jest bardziej ekscytujące, niż gapienie się w ekran, na którym dwudziestu facetów gania za piłką, a dwóch robi pajacyki w bramkach po przeciwległych stronach boiska (no dobra, w Mistrzostwach Świata w 2010 i 2014 roku, byłam zafascynowana drużyną Urugwaju i sikałam po nogach na widok Diego Forlana, ale już z tego wyrosłam i co tu dużo mówić, zestarzałam się, a co za tym idzie, gusta mi się zmieniły ;)). Tak się jednak złożyło, że jestem żoną fana tego rodzaju aktywności, więc siłą rzeczy coś tam podczas Mundialu zobaczę.

Mecze reprezentacji Polski obejrzałam oczywiście wszystkie trzy, od pierwszego do ostatniego gwizdka, choć prawdę mówiąc, nie było za bardzo na co patrzeć. Nie trzeba być znawcą footballu, żeby zauważyć kompletny brak zaangażowania naszych drogich piłkarzy. Biegali po boisku jak pijane zające i trudno się dziwić, że wyniki były takie jakie były. I to wcale nie chodzi o to, że przegrali, ale o to, w jakim stylu przegrali. Te mecze były zwyczajnie nudne.

Nie dalej jak wczoraj, Rosja przegrała w meczu z Chorwacją 3-4 w rzutach karnych. W karnych!! Po wspaniałym, pełnym zaangażowania obu stron meczu i mega dogrywce. Rosjanie, którzy przecież nie byli faworytem tego Mundialu, pokazali kawał dobrej gry i ogromne zaangażowanie. Emocje piłkarzy i kibiców wprost wylewały się z ekranu telewizora. Niestety, podczas meczy naszej reprezentacji tego wszystkiego zabrakło. Dlatego nie dziwi mnie fala memów w internecie (w większości przypadków w 100% trafionych) a hasło „dumni po zwycięstwie, wierni po przegranej” nie robi na mnie wrażenia w momencie, kiedy reprezentacja poprzez swoją grę pokazuje kibicom faka.

To nie były mecze piłkarzy, to były mecze celebrytów. Wychuchanych, wydmuchanych, opływających w luksusach chłopców z reklamy. Niech się więc celebryci zajmą reklamowaniem szamponów i pozowaniem na ściankach, a na boisko wpuszczą zawodników z krwi i kości. Młodych, zdolnych i kochających piłkę nożną.

Be First to Comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.