Śniegowce za grosze? Poproszę!

Zaczęło się od starszej pani, która zaczepiła mnie na spacerze z Finim i z pewną dozą nieśmiałości zapytała o cenę moich śniegowców. Kiedy usłyszała, że kosztowały 28 złotych, aż podskoczyła z radości i zapytała, czy mogłabym jej pomóc w nabyciu jednej pary. Jakiś czas później zostałam “zaatakowana” przez klub dyskusyjny starszych pań (nie wiem o co kaman, ale te buty wzbudzają zachwyt wśród kobiet po 70) w księgarni, które odgrażały się, że mi je za chwilę ukradną, takie są piękne. No a potem była jeszcze pani Ania ze spożywczaka i jakaś dziewczyna w Kampinosie, także czuję się niemalże w obowiązku podzielenia się informacjami o moich futrzanych cudakach w szerszym gronie. Teraz, jak ktoś zapyta o buty, zamiast reklamować producenta, w pierwszej kolejności zaproszę na www.jestcudnie.pl :mrgreen:

Swoje pierwsze śniegowce kupiłam jakieś pięć lat temu w Aldo, nie były to te najbardziej znane (a zarazem najdroższe), ale naprawdę przyzwoite, zamszowe, ze skórzanymi paskami i klamrami na cholewce. Nosiłam je dwa albo trzy sezony i byłam z nich bardzo zadowolona. Tak bardzo, że hasło “kozaki” w kontekście butów zimowych, kompletnie przestało dla mnie istnieć.

Dlatego szukając butów na zeszłoroczną zimę, od razu wklepałam w wyszukiwarkę “Śniegowce”. No i wyskoczyły mi dziesiątki kolorowych, kuszących propozycji a wśród nich strona born2be.pl i śniegowce Torna, przecenione z ok. 110 zł na 28 zł. Trzy kliknięcia i po jednym (tak, dobrze czytacie – jednym) dniu były już moje. Wyglądają dokładnie tak jak na zdjęciach producenta, kolory są żywe i soczyste, zaś same buty mega wygodne, cieplutkie, doskonałe na mrozy.

No dobra, jeśli mam być absolutnie szczera, to mają jedną wadę – nie nadają się na chlapę, także kiedy śniegi topnieją, trzeba przerzucić się na kalosze. No i są to buty raczej na jeden sezon, bo na drugi rok udeptane już nieco futerko, nie grzeje tak jak nowe. Tylko, że przy tak niskiej cenie, to przecież żaden problem. Za jedną parę oryginalnych Emu, można sobie kupić 10 par, na każdy rok w innym kolorze. Ja w tym sezonie postawiłam na niebieskości. W tej chwili na born2be.pl są już wyprzedane, ale znalazłam je jeszcze TUTAJ i podobne, tylko z futerkiem na zewnątrz TUTAJ. Niestety, jest środek sezonu i ceny nieco wyższe, ale i tak duuuużo tańsze od śniegowców znanych marek.

 

4 comments

Leave a Reply

Your email address will not be published.