Unboxing czyli pokaż kotku, co masz w środku

Nie ma absolutnie niczego dziwnego w tym, że blogerzy chwalą się zakupami na blogach i portalach społecznościowych. Po to między innymi prowadzimy blogi, żeby dzielić się z czytelnikami swoimi doświadczeniami i przemyśleniami, w rozmaitych dziedzinach, w zależności od profilu bloga czy zainteresowań czytelników. Ostatnio jednak zauważyłam dziwny trend, zamieszczania filmów z procesu odpakowywania zakupionych towarów.

Ma to nawet swoją nazwę, jest to UNBOXING – co w dosłownym tłumaczeniu oznacza odpakowywanie, wyjmowanie z opakowania. Polega to na tym, że bloger czy blogerka siada przed kamerą z paczką od kuriera (albo osobiście przytarganą ze sklepu) i powoli, z należytym pietyzmem otwiera ją na oczach widzów. Może mogłabym to zrozumieć, gdyby opakowanie produktu spełniało jakąś konkretną funkcję, tak jak np. w przypadku marki LV, której opakowania przypominają szuflady, z których można sobie zbudować mini komodę. No, ale nie oszukujmy się, w porażającej większości przypadków jest to po prostu rozcinanie tekturowego pudełka z Zalando, wyjmowanie z niego ewentualnych “flaków” zabezpieczających towar, aby wreszcie dotrzeć do zasadniczego produktu.

Obowiązkowo, każdemu wbiciu nożyczek w tekturę towarzyszą “och-y” i “ach-y”, które chyba mają za zadanie stopniować napięcie widzów przed ekranami monitorów, jak również cały wachlarz zachwytów nad każdym, dosłownie każdym elementem paczki: “zobaczcie jaka to jest piękna wstążeczka”, “jeju jak ta taśma cudownie okleja całe pudełeczko”, “spójrzcie z jaką precyzją i dbałością o każdy detal to zostało zapakowane”. Jak już przetrwamy rozbrajanie pudełka kurierowego, przechodzimy do opakowania producenta, czyli np. pudełka z butami marki Xyz. I znowu orgazmiczne dźwięki, bo kokardka, bo naklejka, bo na paragonie narysowali serduszko…

No i wreszcie, jak już człowiek ma ochotę nacisnąć czerwony krzyżyk w prawym, górnym rogu ekranu, następuje kulminacyjny punkt programu – zachwyt nad przedmiotem właściwym.

Ok, przyznaję, ja też bardzo sobie cenię, jeśli przesyłka jest elegancko zapakowana, ale żeby zaraz kręcić filmy z rozdzierania papieru pakowego? Pomijając fakt, że jest to nieco ogłupiające, to w czasach kiedy doba jest zdecydowanie za krótka a ludzie walczą o każdą sekundę w ciągu dnia, jest również kompletnie nieekonomiczne.

UPDATE: Mąż zwrócił mi uwagę, że unboxing dotyczy głównie blogów prowadzonych przez młode dziewczęta, adresowanych do innych młodych dziewcząt i że babsko przed 40ką nigdy tego nie pojmie. Wypraszam sobie, jestem babskiem po 30ce. Co nie zmienia jednak faktu, że nie pojmuję.

4 comments

  1. Myślę, że to chodzi o rozhukane u młodych poczucie chęci posiadania – oni naprawdę chcą mięć więcej i więcej – być może dlatego tak im odpowiada taka forma filmów.

    1. Moja koleżanka uświadomiła mi, że nasze dzieci od kilku lat oglądają na YT filmiki z procesu odpakowywania np. jajek z niespodzianką i siedzą przy tym jak zahipnotyzowane. Z tym, że nasze dzieci mają po kilka lat… ;)

Leave a Reply

Your email address will not be published.