Zenon i Maryla czyli sylwestrowy duet doskonały!

Niech żyje bal! Bo to życie to bal jest nad bale! Tak śpiewała Maryla Rodowicz, która niedawno wystąpiła w Zakopanem podczas imprezy Sylwestrowej, transmitowanej przez TVP2. Jej występ jak zawsze wzbudził wiele pozytywnych emocji,  a duet z Zenonem Martyniukiem rozgrzał zgromadzoną pod sceną publiczność do czerwoności. Mnie natomiast do czerwoności rozgrzały niektóre artykuły, które na drugi dzień można było przeczytać w mediach społecznościowych. Oczywiście do zabawy sylwestrowej wmieszała się polityka, a tam gdzie polityka, tam zawsze robi się błoto. Tym razem z błotem usiłowano zmieszać panią Marylę, że niby tak nisko upadła, występując na jednej scenie z wokalistą disco polo. To samo błoto miało również trafić w osoby, które przy dźwiękach tej plugawej muzyki miały czelność dobrze się bawić, w towarzystwie (o zgrozo!) samego prezesa TVP.

I tu chyba dochodzimy do głównej przyczyny posylwestrowego bólu dupy niektórych publicystów. Niestety, transmitowany przez znienawidzoną przez nich publiczną telewizję Sylwester, okazał się w tym roku zdecydowanie najciekawszy, najbardziej rozrywkowy i zgromadził przez telewizorami rekordową publiczność (podczas występu Zenona i Maryli ok. 5 mln osób). Na drugim miejscu były Katowice i Sylwester z Polsatem (3,2 mln), gdzie również było wesoło i skocznie, zaś Warszawa transmitowana przez TVN (1,2 mln)… No cóż, z ciężkim sercem to piszę, ale nawet moje ukochane Lady Pank niewiele wskórało. Było zwyczajnie drętwo.

TVP absolutnie zdeklasowała konkurencję, zarówno doborem artystów, jak i całą oprawą wydarzenia. Na scenie pojawili się m.in. Edyta Górniak, Patrycja Markowska, Dr. Alban i Michał Szpak. Znany z Tańca z Gwiazdami Stefano Terrazzino wystąpił w roli animatora publiczności i spotkał się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem. Z późniejszych relacji uczestników wydarzenia wynika, że było naprawdę zacnie, a ludzie w szampańskich nastrojach bawili się do białego rana. Nie wiem jak było pod sceną, ale mnie na kanapie przed telewizorem, nogi same rwały się do tańca. Szkoda, że niektóre osoby, znane i lubiane z telewizji czy teatru, z uwagi na sympatie polityczne, nie potrafią obiektywnie spojrzeć na wydarzenie kulturalne, które z polityką nie powinno mieć nic wspólnego.

Wszystkiego dobrego w Nowym Roku! Make Love not war!

Źródło zdjęcia: fakt.pl

 

Leave a Reply

Your email address will not be published.